|
| Autor |
Wiadomość |
Kapitan Kidd
Młodszy Pirat


Dołączył: 15 Lip 2007 Posty: 42 Skąd: z Wrocławia |
|
Sklep "Złamana Piła" |
|
Pełen pirackich kosztowności i przedmiotów sporawy sklep, przy porcie na głównej ulicy. Nad wejściem wisi szyld, przedstawiający rekina piłę, ze złamanym nosem. Zresztą, także nad samym wejściem wisiały urwane płetwy, z kawałkiem "piły" rekina
_________________ BG | Kidd | Karta Postaci
_________________
POSTRACH SIEDMIU MÓRZ |
|
| Czw Lip 26, 2007 10:20 |
|
 |
Reklama
|
|
| Czw Lip 26, 2007 10:20 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Roronoa & Serindrack:
Tedryk wszedł do sklepu, za nim kolejno Oguriusz, Serindrack, Otto, Roronoa, Jim oraz karzeł. Pomieszczenie było dość duże, i do tego zapełnione półkami, na środku, pod ścianami, niektóre nawet zwisały z góry. Hmm, przedmiotów tutaj było bez liku, a maści różnej. To tak jak stragan, wepchnięty do jednego pokoju. Były tu bronie, mapy, szkła, i rzeczy... które nawet trudno powiedzieć, do czego służyły. Wszystko było owiane nutką tajemnicy, niczym w jakimś starym grobowcu. Nawet światło ledwie dostawało sie przez półki, które zasłaniały okno. Gdy weszliście, sprzedawca nie był tak zdziwiony, jak przypadkowy klient który został złapany przez starca za ubrania, i wywalony przez drzwi - Zamykamy! - Wykopnął go na pysk, po czym zamknął drzwi. Wolnym krokiem wrócił do lady - Jak tam sie kręci interes Wall'es? - Gruby wąsaty sprzedawca uśmiechnął sie - A jakoś sie żyje, od jakiegoś czasu jest tu spokojnie póki jesteście w okolicy, choć ostatnio - Tedryk położył ręce na ladzie - Zalegasz z czynszem Wall'es, otwieraj zaplecze... - Sprzedawca troche sie zdziwił - Ależ przecież ja płaciłem już Dariu... - Jego usta zamknęły sie, gdy Tedryk wyjął w jego kierunku dłoń, z pistoletem - Powiedziałem, otwórz - Zapadła cisza, a sprzedawca nie zwlekając dłużej westchnął, sięgnął do pasa, wyjął kółko z kluczami, podchodząc do drzwi i wybierając własciwy - Mam nadzieje że wykorzystacie to na jakiś złodziei - Podszedł do drzwi po drugiej stronie pomieszczenia, przekręcił klucz, i posłusznie otworzył drzwi. Tedryk kiwnął głową, chowając pistolet z uśmiechem - W istocie Wall'es, nie zapominaj że to dzięki nam możesz tu spokojnie prowadzić interes - Po czym wszedł do pomieszczenia - Chodźcie
|
|
| Pon Lis 05, 2007 18:23 |
|
 |
Roronoa Zoro
Boy Pokładowy


Dołączył: 19 Paź 2007 Posty: 22 Skąd: Lubin |
|
|
|
Roronoa rozglądał się po sklepie z wielkim zaciekawieniem. Jego oczy momentalnie rozbłysnęły, a na twarzy zakreślił się nieznaczny uśmiech. "Ile tu skarbów..." - pomyślał dotykając zawieszonego na ścianie pięknego, długiego dwustrzałowca. Kiedy jednak przed nos właściciela sklepu wyłonił się pistolet, Zoro zaniepokojony sytuacją zmarszczył brwi i chwycił ręką za rękojeść swego miecza będąc gotowym do walki. Po chwili jednak sytuacja wróciła do normy, dlatego momentalnie ostudził emocje i udał się w stronę otwartego pomieszczenia. Przechodząc obok sklepikarza, na chwile stanął i nawet na niego nie spoglądając powiedział półtonem: "Nie bój się, nie zrobimy Ci krzywdy." Chwilę później stał już w następnym pomieszczeniu.
_________________ BG | Roronoa Zoro | Karta Postaci |
|
| Pon Lis 05, 2007 19:08 |
|
 |
Serindrack
Pirat


Dołączył: 27 Lip 2007 Posty: 71 Skąd: Tam, obok |
|
|
|
Serindrack na chwilę "odleciał"... Ile tu tego... Wszystko takie, takie... No niesamowite. Reszta zaczęła już wchodzić,gdy obudził się nagle i wbiegł za nimi.
_________________ Szatan jest wielki. |
|
| Wto Lis 06, 2007 16:12 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Roronoa & Serindrack:
Oguriusz został ze sprzedawcą, reszta podążyła za Tedrykiem. Drzwi sie zamknęły, i zapadł mrok. Cisza w nim szybko została przerwana - Jau! - Przez rozpoznawalnego już dla Roronoa odgłosu karła, odgłosu wraz z zderzeniem sie z czymś metalowym. W tym samym momencie pojawiło sie światło, a wy od razu zauważyliście że karzeł wpadł na... zbroję. Pełną zbroję płytową która sie powoli przechylała, znaczy, już raczej nie stała. Mhm, właściwie to sie szybko wywróciła, robiąc przy tym huk i podnosząc z ziemi warstwy kurzu. Mimo iż od razu widok znacznie został ograniczony, i tak było co oglądać. W świetle świecy którą Tedryk trzymał w dłoni, widać było jak za wami rozciągały sie kolejne półki, jednak przepełnione jeszcze bardziej niż te w sklepie. Na wieszakach wisiały zbroje, może już nie płytowe ale skórzane przeróżnej wielkości i rodzaju. Obok na stercie, miecze, topory, rzadziej raipery bądź szable. Niektóre z tych broni były też do rzucania. Wszystkie leżały razem, widocznie są zbierane z jakiś pól bitew, być może nawet w mieście? Ale spójrzmy dalej na specjalne stojaki na pistolety na półce przy drzwiach. Nie było ich dużo, ale za to nieprzeciętne. Zdobienia, z głowami lwa, niektóre całe metalowe, jeden dziwoląg nawet czterolufowy. Obok były skrzynie, w nich jednak znajdowały sie jakieś metalowe części przypominające śmieci. Wraz z opadającym kurzem dało sie dostrzegać coraz więcej, jednak był tu taki bałagan, że trudno było wszystko naraz zauważyć. Na środku pusty stół który stał za leżącą teraz zbroją, dalej jakieś egzotyczne bronie, trofea, kości, jakaś nieudana rzeźba człowieka, złamany totem obok, no i cała masa innych śmieci wokół pod ścianami i na półkach. Tedryk już od wejścia chodził po pomieszczeniu i czegoś poszukiwał, chyba czegoś konkretnego - Rozgośćcie sie, weźcie co chcecie, stary Walles i tak to wszystko zagarnia z ulic... Ja muszę znaleść coś konkretnego, troche to zajmie - Karzeł otrzepał brodę, i szybko zwrócił swoją uwagę na zbroję która leży na ziemi. Może w całości była na niego za duża, ale przyłbica którą własnie przymierzał, nieźle leżała na jego głowie. Jim rozglądał sie po półkach
|
|
| Wto Lis 06, 2007 19:49 |
|
 |
Roronoa Zoro
Boy Pokładowy


Dołączył: 19 Paź 2007 Posty: 22 Skąd: Lubin |
|
|
|
"To, to ja rozumiem!"- powiedział Roronoa zacierając ręce i już po chwili buszował pomiędzy półkami. Ponieważ posiadał piękne unikatowe miecze w grę nie wchodziła żadna broń biała, dlatego szybko zwrócił uwagę na pistolety. Zawsze marzył mu się niepowtarzalny ręcznie zdobiony pistolet. Jeśli Zoro znajdzie tam coś interesującego od razu chowa go za pas. Drugą rzeczą jaką chciał w tym pomieszczeniu znaleźć pirat to bardzo dobra jakościowo peleryna posiadająca coś w rodzaju naramienników i kapturem - najlepiej czarna. Jeśli nie znajdzie czegoś w tym stylu, poszukuje bardzo lekkiej, nie krępującej ruchy zbroi (NIE skórzanej) (napierśnik, lekka kolczuga, nagoleńce i osłony na przedramie oraz zamykany hełm) idealnie pasującej na jego rozmiary. Oprócz tego Roronoa łapie sie wszystkiego co wygląda na lekkie i cenne, złoto, srebro, kamienie, wisiory, pierścienie i zdobienia - wszystko co zmieści się do worka i da się dobrze sprzedać.
_________________ BG | Roronoa Zoro | Karta Postaci |
|
| Wto Lis 06, 2007 20:23 |
|
 |
Serindrack
Pirat


Dołączył: 27 Lip 2007 Posty: 71 Skąd: Tam, obok |
|
|
|
Serindrack szuka zbroi, nieskurzanej w której mógłby się poruszać swobodnie. Następnie dwa, porządnie zbudowane pistolety, najlepszy rapier jaki znajdzie. Chowa wszystko inne co wyda mu się warte. No i oczywiście klejnoty, złoto... Ozdóbkami takimi wypełnia kieszenie... Jeszcze peleryna, która zakryje mu twarz...
_________________ Szatan jest wielki. |
|
| Sro Lis 07, 2007 15:23 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Kazdy ruszył w inny kąt. Rozpoczeły sie poszukiwania
Roronoa:
Zacząłeś od pistoletów. Trudno było wybrać, każdy charakteryzował sie czym innym, jednak wszystkie łączyło piękno. Hmm, jeden z ludzi Tedryka podszedł obok ciebie i zabrał jakieś pierwsze lepsze dwa, jednak do wyboru pozostalo jeszcze wiele. Niektóre nawet były zbyt pełne przepychu, złote aż zanadto, z wystającymi zdobieniami które niewątpliwie by ugadzały w dłoń. Zacząłeś sie nawet przez chwile zastanawiać czy szukasz pistoletu, czy po prostu czegoś "ładnego" aż w końcu twoją uwagę przykuł pistolet jednolufowy. Zdmuchnąłeś z niego kurz. Lufa była długa, gładka, w połowie wtapiała sie w także gładkie drewno, jednak kończyło sie zaraz na magazynku, wyłaniając ponownie w postaci rękojeścia. Tutaj już było widać wzory, zarówno na nim jak i nad, nawet na metalu. Niby jakieś litery, ale przypominały figury, wokół jakieś drobne wężyki, listki? A może to jakiś starożytny język? Hah, tak czy siak, charakteryzował sie on nie tylko stonowaną elegancją, ale także wyglądający na całkiem porządny. Był on nawet podobny do twojego gdy go tak przyrównałeś, jednak ten zdawał sie być wykonany przez jakiegoś naprawde dobrego rzemieślnika. Schowałeś go do drugiej pochwy, obróciłeś sie i zacząłeś poszukiwać płaszcza. Cóż, mało ubrań, peleryn, płaszczów i tym podobnych tu było, wypatrzyłeś jedynie pare podartych szmat, i jakieś dziurawe buty pod ścianą, zacząłeś zatem wypatrywać czegoś cięższego. Poza tą zbroją na ziemi, nie widziałeś innych podobnych, przynajmniej nie zestawy... choć w sumie teraz nie było żadnego gdyż karzeł zabrał hełm i ramiona. Zauważyłeś napierśnik oparty o jedną ze skrzyń, a w niej udało ci sie znaleść tylko naramienniki, i do tego nie do pary. Przy okazji znalazłeś rękawice, dziwaczną, bo stalową ale tylko po części, jednak zainteresowała cie swoją nietypowością. Miała coś metalowego na nadgarstku, chyba nawet jakiś mechanizm, a pozatym zdawała sie zapewniać dobrą osłone na prawą ręke, no przynajmniej nie licząc kciuka którego brakowało, i kilku śrubek - Czego ty szukasz stary? - Schylił sie obok Jim gdy przykucałes nad skrzynią. Spojrzał na rękawice, na napierśnik obok oraz naramienniki - Hmm, żelastwo zbierasz? Lepiej nie zakładaj tego na statek, bo gdy wpadniesz do wody polecisz jak kamień na dno - Odwrócił sie na chwilę - Widziałeś? - Wyjął jakieś małe drewniane pudełko i je otworzył, ujawniając - Cygara! Coprawda brakuje kilku, ale wyglądają na niezłe - Wstał - Może znajdę więcej - Po czym szybko wrócił do szperania po półkach, idąc tą drogą którą już ty przebyłeś. Już miałeś sie skierować do drobiazgów otwierając po drodze kieszeni, gdy przechodząc obok niemówiącego który was tu przyprowadził usłyszałeś nagle... To dzwięk podobny do przebijanego ciała szpadlą, tyle że seryjny, i cichy znacznie... Odwróciłeś sie, a niemowa miał zamknięte oczy, jak by z bólu. Otworzył powoli jedno oko, a zauważywszy ciebie szybko wyjął ręke z kieszeni, i palcem przysłonił swoje usta. Ręka jednak była zakrwawiona, zresztą jak i cała kieszeń z której ją wyjął. Co on tam trzyma? Hmm, a w tym samym czasie człowiek Tedryka kichnął
[Roronoa zyskuje: Elegancki dobrej jakości pistolet długolufowy, Napierśnik, Naramienniki, Niezidentyfikowana rękawica]
Serindrack:
Nieskórzana zbroja... Głównie takie tutaj były, jednak przeglądając wśród nich znalazłeś jedną zboję częściową. Zakrywającą brzuch i klatke piersiową, hmm, były to raczej dwie metalowe płyty związane ze sobą paskami. Poczułeś troche obciążenie, ale i bezpieczeństwo. Nie ograniczały twoich ruchów, a przy twojej sile ciężar nie był uciążliwy. Odwróciłeś sie na bok w poszukiwaniu pistoletów. Hmm, ten co nie mówi akurat walił pięścią w kieszeń, dziwak. Jeden z jego piratów akurat także przeglądał pistolety, a może raczej je oglądał? Podwójnych pistoletów nie było dużo, więc szybko znalazłeś te najporządniejsze z nich. Krótkie, ale o lufach całkiem sporych, wręcz przypominały mini armaty. Mając już prawie całe uzbrojenie wziąłeś sie za poszukiwanie broni. Podeszłeś do sterty broni, ale rapierów nie było tu dużo, większości powyginane, nierówne, tępe i krzywe. Chyba niewarto było brać jakikolwiek, lepszy już chyba masz przy sobie. Jeżeli zaś chodzi o wszystko co cenne i warte... Bogactw nie było tutaj żadnych, albo przynajmniej handlarz nie trzymał ich tutaj w tym pomieszczeniu. Wiekszość przypominało rupiecie, jakieś części, popsute bądź złamane trofea. Już traciłes nadzieje że znajdziesz tu coś ciekawego, gdy przypadkiem wypatrzyłeś srebrny zegarek, i do tego działający. Nie wachałes sie go wziąść. Peleryn ani ubrań nie było, wręcz mało całych ubrań tu było, jednak mimo to długo nie szperając znalazłeś czarną dużą chuste. Przymierzyłeś ją do twarzy, i kichnąłeś. Poczułeś też na niej jak i teraz na twarzy coś... Tłustego? I to bynajmniej nie to co wykichałeś
[Serindrack zyskuje Zbroja pół-płytowa, dwa Ciężkie pistolety, Srebrny zegarek, Brudna czarna chusta]
|
|
| Sro Lis 07, 2007 23:05 |
|
 |
Roronoa Zoro
Boy Pokładowy


Dołączył: 19 Paź 2007 Posty: 22 Skąd: Lubin |
|
|
|
Roronoa pozwolił karłowi odejść bez słowa, ale tylko na razie, bo w jego głowie zakłębiły się najdziwniejsze myśli. Po chwili jednak zaczął wyobrażać sobie sytuację, gdy wpada do wody w ciężkiej zbroi i przeszedł go zimny dreszcz. Bez dłuższego namysłu rzucił napierśnik i naramienniki w kąt. Postanowił według rady Jima rozejrzeć się za czymś lżejszym. "Zobaczmy te skóry..."- pomyślał Zoro obchodząc pokój po raz kolejny w celu odnalezienia zbroi (napierśnik, naramienniki, nagolenniki, dobre skórzane buty) podobnej stylem i wzornictwem do pistoletu, bądź rękawicy. Do tego uszkodzonego itemu miał dobre przeczucie - wyglądała ona bowiem jak rękawica świetnego szermierza, która widział niegdyś wśród mistrzów tego fachu. Jeśli znajdzie to czego szuka wraca do poszukiwania wszystkiego co można by było sprzedać. Dodatkowo zwraca też uwagę na cygara, aby zaskoczyć Jima.
_________________ BG | Roronoa Zoro | Karta Postaci |
|
| Czw Lis 08, 2007 10:11 |
|
 |
Serindrack
Pirat


Dołączył: 27 Lip 2007 Posty: 71 Skąd: Tam, obok |
|
|
|
-Szlag... Chyba będę musiał grzecznie poprosić sprzedawcę o coś nie z zaplecza... Ta husta mi się nie podoba...-Mówi do siebie na głos. NAstępnie bierze oba pistolety wręce, patrzy jak leżą. Sprawdza czy nie znajdzie amunicji. Jeśli znajdzie to Zzabiera ją. Oczywiście interesuje go tylko taka, jaka będzie pasowała do nowej broni. Potrzebna będzie jeszcze zbroja skórzana, na zapas... Przecież Półpłytowa jest zbyt ciężka w przypadku gdyby miał pływać...
_________________ Szatan jest wielki. |
|
| Czw Lis 08, 2007 12:24 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Roronoa:
Pozostawiłeś naramienniki i napierśnik tam gdzie były. Rękawica była niepodręczna, więc narazie pozostawiłeś ją na stole. Zanim doszedłeś do skórzanych zbroi, wśród jakiś pustych przezroczystych fiolek, zauważyłeś jedną butelkę z jakimś papierem w środku. Delikatnie wyjąłeś ją spomiędzy innych szklanych aparatur. Ciekawe co może być w środku, tutaj jednak światło było zbyt nikłe nawet jeżeli chciałbyś próbować to przeczytać. Schowałeś butelkę, i nim stawiłeś kolejny krok twoją uwagę przykuło pudełeczko półkę niżej. Otworzyłeś je, jednak ku twojemu rozczarowaniu nic w środku nie było. Za nim jednak zauważyłeś coś ściśniętego, jakiś materiał? Próbowałeś to wyciągnąć, i przy okazji wstrząsnąłeś lekko szafką wydając dzwięk stykającego sie szkła. Udało ci sie jednak dojść do tego, że jest to... jakiś obrus? A może raczej flaga? Musiałbyś to rozłożyć na cały stół aby ujrzeć w całości, jest to dość duże ale... chwila? Gdzie twoja rękawica? Na stole jej nie ma, momentalnie wszystkich zbadałeś wzrokiem. Ten sam który niedawno zabrał obok ciebie pistolety, teraz znowu przeszedł obok ciebie zabierając jedną ze skórzanych zbroi które miałeś zamiar obejrzeć. Troche cie to irytuje i budzi w tobie zazdrość. Może to jest ta co by mi odpowiadała? Ale rękawicy nie miał, tak jak i karzeł który właśnie wcisnął sie w napierśnik. Wyglądał nawet śmiesznie cały pokryty żelastwem. Tedryk nerwowo zwalał rzeczy z półek, szukając czegoś w głębi. Jim który szperał pomiędzy szablami też jej nie miał. Twoją uwagę momentalnie zwrócił ten który przed chwilą miał ręke zakrwawioną, gdyż... Leżał teraz na ziemi i sięgał pod jedną z szafek. Zauważywszy cie, uśmiechnął sie, jednak dalej grzebał pod szafką
[Roronoa traci: Napierśnik, Naramienniki]
[Roronoa zyskuje: Butelka z niezidentyfikowanym listem]
PS: Ostatnia postać występująca w poprzedniej odpowiedzi dla ciebie, to był Otto. Tutaj pod koniec zresztą to też ta sama osoba, nie chodzi mi o karła
Serindrack:
Zdjąłeś chustę z twarzy i schowałes ją do kieszeni. Z pistoletów które oglądałeś wydobywał sie kurz, ale pozatym były całkiem wygodne w trzymaniu. Tylko amunicje trudno tu było znaleść. Chyba będziesz musiał taką kupić w jakimś sklepie, gdyż tutaj żadnej nie ma. Podszedłeś do stojaków ze skórami, jednak szybko rzuciła ci się w oczy leżąca na ziemi częściowo pokryta futrem lekka zbroja. Podszedłeś i stanąłeś nad nią. Gdy ją podniosłeś, poczułeś że jest troche brudna, jednak była lekka, a do tego dość, mhm, elegancka. Barki były pokryte futrem, spod którego zaraz schodziły mocne grube skórzane paski, wzdłuż ramion, wzdłuż pleców. Cała skóra wyglądała nieźle, tylko w brzuchu była jedna niewielka dziura. Widocznie ktoś tu kiedyś wbił jakieś ostrze
[Serindrack zyskuje: Zbroja skórzana z futrzanymi naramiennikami]
|
|
| Sob Lis 10, 2007 18:40 |
|
 |
Roronoa Zoro
Boy Pokładowy


Dołączył: 19 Paź 2007 Posty: 22 Skąd: Lubin |
|
|
|
Roronoa wyjął zawartość butelki i schował ją za pazuchę. Z ciekawości zabrał też zwinięty w kulkę materiał i wyszedł z pomieszczenia. "Nic tu po mnie..."- pomyślał. Wchodząc do głównego pokoju podszedł do lady sklepikarza i rozwinął materiał po blacie. Kiedy wstępnie przyjrzał się co na nim jest wyjął zabrany z zaplecza papier i patrząc przy świetle dokładnie go bada. Jeśli okaże się, że nie do końca zrozumie co znajduje się na znaleziskach pyta o nie właściciela. W między czasie stara się także kupić od niego kule do pistoletów. Jeśli właściciel będzie próbował z niewiadomych przyczyn zabrać znalezione przez Zoro rzeczy, wten pirat wyciąga swój stary pistolet wprost przed nos sklepikarza.
_________________ BG | Roronoa Zoro | Karta Postaci |
|
| Nie Lis 11, 2007 13:36 |
|
 |
Serindrack
Pirat


Dołączył: 27 Lip 2007 Posty: 71 Skąd: Tam, obok |
|
|
|
Serindrack wyszedł z pomieszczenia i spytał sklepikarza:
-Czy nie ma pan... Płaszcza z kapturem, albo chusty? No i amunicję do teych pistoletów-Serindrack pokazał nową broń-Liczę na zniżkę...-Serindrack zamilkł z perfidnym uśmiechem.
_________________ Szatan jest wielki. |
|
| Nie Lis 11, 2007 14:12 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Roronoa:
Pozostawiłeś butelkę pośród innych, chowając papier do kieszeni. Materiał jednak był zbyt duży. Musiałbyś coś wywalić z ekwipunku aby go schować, ewentualnie mógłbyś założyć go na plecy. Na razie zostawiłeś go na miejscu. Towarzysz Tedryka który założył swoją znalezioną zakurzoną starą zbroję, wyszedł z zaplecza do sklepu. Przy drzwiach przez które przeszedł, zauważyłeś jak niemowa który przed chwilą jeszcze grzebał pod szafką, właśnie wyciągnął ręke jak sie okazało, z twoją rękawicą, ale coś w niej jeszcze trzymał... Jakąś... złotą kulę? Albo miedzianą. Wyglądała na cenną. Reszta była pochłonięta przeszukiwaniem półek
Serindrack:
Minąłeś niemowę który przeszukiwał półkę i przeszedłeś do sklepu, gdzie Oguriusz stał obok sprzedawcy. Podszedłeś do lady, a sprzedawca zmarszczył brwi - Co!? Jeszcze czego! Nie dość że... - Zamilkł, gdy Oguriusz postawił łokieć na blacie, i spojrzał na niego nieprzyjemnie. Sprzedawca ochłonął, albo raczej został zgaszony - Em... Zznajdzie sie, coś - Po czym odwrócił sie i wyciągnął jakąś czarną chustę. Zamachał nią z uśmiechem, jednak Oguriusz nie dzielił jego radości - Na pewno sie znajdzie coś lepszego dla naszego towarzysza - Podnosząc lufę strzelby dopiero teraz sie uśmiechnął - Prawda? - Sprzedawca upuscił chustę, i z wyraźnym zawodem sięgnął pod ladę. Co prawda płaszcz który wyjął nie miał kaptura ale jest to chyba - Najlepszy płaszcz jaki mam - własnie, nic lepszego z ubrań tu dotychczas nie widziałeś. Normalny brązowy płaszcz, i pozatym ze był troche zakrwawiony, to wyglądał na dobry. W zestawieniu z tą hustą która leży obok płaszcza, będziesz całkiem nieźle zamaskowany. Sprzedawca założył ręce - Amunicji niestety nie mam, a już na pewno nie do tego... Powinieneś poszukać jakiegoś rusznikarza, albo znaleść inny sklep... - Oguriusz dodał z uśmiechem - O ile inny tu jeszcze istnieje... Drack? Czy te lamusy już sie dogadały z Tedrykiem?
|
|
| Nie Lis 11, 2007 14:40 |
|
 |
Serindrack
Pirat


Dołączył: 27 Lip 2007 Posty: 71 Skąd: Tam, obok |
|
|
|
-Chyba tak... Sprawdź sam... Gadają i gadają, lecz k**wa na jakie tematy? Nie wiem sam...
_________________ Szatan jest wielki. |
|
| Pon Lis 12, 2007 09:36 |
|
 |
Reklama
|
|
| Pon Lis 12, 2007 09:36 |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|