Kamfusuzu
Administrator

Do³±czy³: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Serindrack:
Oguriusz spojrza³ na ciebie, i dalej nie ukrywa³ ¶miechu. Za¶ karze³, niemowa jak i towarzysz nieprzytomnego os³upieni patrzyli na jego cia³o - Co do... Wynie¶cie mi go st±d! - Po czym karze³, zabra³ go na plecy, i wyszed³ z nim na dwór. Tedryk z³apa³ sie za czo³o - Ech... W porz±dku, na czym to skoñczyli¶my? Ach tak, mapa - Wróci³ wzrokiem na p³ótno - To s± stare plany, czê¶æ tuneli mo¿e byæ zalana, albo dorobiona, pozatym jak ju¿ mówi³em jaki¶ czas temu prawie wszystkie wej¶cia zosta³y pozamykane - Mierzy wszystkich wzrokiem - Ty, i ty, jak macie do cholery na imiê? Co z waszym kapitanem? - Niemowa wskaza³ na siebie, i wzniós³ rêce kiwaj±c g³ow±. Jego towarzysz obok w³a¶nie mia³ cygaro w ustach. Wzniós³ ³eb, i sie u¶miechn±³ wyjmuj±c je z ust - Macie ogieñ? - Tedryk z³apa³ sie za czo³o, a ten ci±gn±³ dalej - Haha! Jestem Jim, a ten kumpel Jack'a to... Cholera wie - Niemowa zmarszczy³ brwi, jednak nic nie mówi³. Jim wskaza³ na korytarz - Ten nieprzytomny to Roronoa a ten karze³, Gell - Po czym odwraca siê w stronê Tedryka z u¶miechem, a ten K³adzie rêce na stó³. Na chwilê zapada cisza, i znika w powietrzu jakikolwiek ¶miech - Obiecywano mi ca³± za³ogê, a widzê tutaj bandê pijaków... Co chwila kto¶ mi sie wywraca! My¶licie ¿e do diab³a, nam takich brakuje!? - Jim podszed³ dwa kroki do sto³u, zatrzyma³ sie tu¿ przed Tedrykiem znajduj±c zapa³ki przy stole. Z³apa³ je, zapali³ cygaro, zaci±gn±³ sie, i wypu¶ci³ powietrze. W koñcu powiedzia³ - Nie obchodzi mnie reszta tych niedo³ajz, interesuje mnie robota, mów jak to wygl±da, wykonamy swoje i dostaniemy swoj± dolê, czy tak? - Tedryk powoli sie u¶miechn±³ - No, kto¶ kto potrafi gadaæ - Wróci³ wzrokiem do mapy - Zatem ty i ci twoi kumple, niemowa oraz Gell, wraz z Serindrackiem i Oguriuszem wejdziecie od strony po³udniowo zachodniej. W jednej z uliczek jest w³az który nie jest zamkniêty, Oguriusz zna drogê - Wznosi g³owê, i mierzy was wzrokiem - Poradzicie sobie? Chyba nie trzeba wiêcej ludzi, macie stamt±d zabraæ tylko Dariusa i sej... sejf... Ach, to Kurid te¿ pójdzie z wami - £apie mapê, i j± zwija - Czy s± jakie¶ pytania?
|
|
Kamfusuzu
Administrator

Do³±czy³: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Serindrack:
Tedryk wzniós³ brew - Mhm? - Spojrza³ na ciebie, na Ogiruisza, i sapn±³ ³api±c sie za g³owê. Oguriusz sie odezwa³, nieco zmieszany - Có¿... Nie wiem gdzie mo¿e byæ... A gdzie ostatnio by³? Mo¿e gdzie¶ sie pa³êta w mie¶cie? A czy nie bra³ udzia³u w tej strzelaninie u Dariusa? Chyba go tam widzia³em... Jednak po zniszczeniu biura, poza cia³ami Szczura i M³ota nikogo w ruinach nie by³o... Pewnie czarownicy i go porwali - Spojrza³ na reszte, a Tedryk za³o¿y³ rêce na pasie - Nie wiem, nie obchodzi mnie twój brat, je¿eli go tam znajdziesz no to ¶wietnie! Ale mi chodzi tylko o Dariusa, macie go odbiæ - Zwin±³ mapê i zostawi³ j± na stole - Oguriusz, zorganizuj to, we¼cie co trzeba i ruszajcie, chcê aby rano ju¿ by³ u nas - Po czym wyszed³ z pomieszczenia, przechodz±c przez sklep i trzaskajac drzwiami. Oguriusz Ogarn±³ wszystkich wzrokiem, po czym zaraz krzykn±³ - W porz±dku! Jim, Serindrack, ty niemowa i Gell, we¼cie jeszcze sobie co potrzebujecie, mi dajcie tylko chwilê, za³atwiê ¶wiat³o i ruszamy - Po czym zacz±³ przegl±daæ w szafkach, wyjmuj±c metalowe p³ytki, druty, i inne ¶mieci. Jim sta³ oparty o ¶cianê ogl±daj±c swój pistolet. Gell odstawiwszy Rorono'e do karczmy wróci³, i usiad³ sobie na stole. Niemowa ogl±da³ poczynania Oguriusza, a twoj± uwagê przyku³ s³ój który trzyma³ za plecami. By³a w nim jaka¶ kula, i to chyba, z³ota...
|
|