|
| Autor |
Wiadomość |
Khaer Eqertipus
Administrator

Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 46
|
|
|
|
-Hmmmm - Wypadam z zamyślenia i idę do Pani kapitan - Tak , słucham o co chodzi -
_________________ Khaer Eqertipus | BG | Karta Postaci
________________
 |
|
| Czw Gru 06, 2007 22:20 |
|
 |
Reklama
|
|
| Czw Gru 06, 2007 22:20 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Khaer:
Masz, ja nie dowidzę - Wyjęła swoją lunetę, i wepchnęła ci je w dłonie - Tam! Co to jest!? Jakiś cyrk? - Pani kapitan rzeczywiście, często niedowidzi... Cóż, nikt sie nie pyta jak została kapitanem, jednak zamiast rozmyślać postanowiłeś sprawdzić co naprawde przykuło jej uwagę. Spojrzałeś przez lunetę w drugą stronę morza, i szukałeś - No tam, nie widzisz!?! - Niedługo szukałeś, zauważyłeś na morzu jakiś rozbitków na tra... Ekhm, jeżeli to można nazwać tratwą. Raczej trzema badylami związanymi ze sobą. Wątpliwa, acz orginalna tratwa, a sami rozbitkowie nie szczędzili pomysłów z jej wykorzystaniem. Dwóch pływało za tratwą, jedna osoba siedziała na środku, a jeszcze jedna wyłożona na dziobie tratwy trzymając ręce z przodu. Hmm... Nie na codzień widzi sie takie zjawiska na morzu
|
|
| Czw Gru 06, 2007 22:28 |
|
 |
Selainwila
Księżniczka Amazoni

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 254 Skąd: mam wiedzieć? |
|
|
|
Dość!!! krzyknęła i popatrzyła na żółwia, zrobiła maślane oczy i czekała na skutki To juz szybciej dopłyniemy o własnych siłach... mruknęła cicho po nosem, wlepiła Karine zwierzę i ponownie zaczęła z jeszcze większą siła machać nogami żeby znaleść ujście swojej agresji i irytacji Szybciej, bo do końca życia nie staniemy na lądzie... rzekła i oddała się ciepłej wodzie i "kąpieli". "A z tobą to ja się jeszcze policzę..." pomyślała i zaśmiała się mhhhrocznie. Potem tylko czekła aż tratwa wyląduje na kolejnej wyspie i poczuje słodki jej chrzęst o piasek...[/b]
_________________ BG | Selainwila Kaalt von Goterbag | Karta Postaci
 |
|
| Pią Gru 07, 2007 16:33 |
|
 |
Khaer Eqertipus
Administrator

Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 46
|
|
|
|
- Czterej rozbitkowie na Trat... Nie wiem czy to na czym płyną można nazwać tratwą ! - powiedziałem szybko do Pani Kapitan I oddałem jej jej lunetę
_________________ Khaer Eqertipus | BG | Karta Postaci
________________
 |
|
| Pią Gru 07, 2007 19:38 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Sela:
Wskakując ponownie do wody, zauważyłaś nieopodal jakiś malutki stateczek. Chyba i oni zauważyli was także, powoli zmieniali kurs w waszym kierunku
Khaer:
Zapewne jacyś rozbitkowie... A może jacyś uciekinierzy? Przekonamy sie, dawaj ich tu! Załoga!! Burta w prawo zwrot! Rozbitkowie na horyzoncie!! - Krzyknęła ci niemal nad uchem... Załoga zaraz sie zerwała i poczęła zadania do zmiany kursu statku - Khaer! Pomóż naszym chłopcom! - Dodała pani kapitan z krzepą klepiąc cie po plecach, i niemal wywracając. Jedna lina od żagli była wolna, jednak czy w twoim obowiązku leżą takie przyziemne sprawy?
|
|
| Sob Gru 08, 2007 17:47 |
|
 |
Selainwila
Księżniczka Amazoni

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 254 Skąd: mam wiedzieć? |
|
|
|
Patrzcie, patrzcie, jakiś statek... mruknęła bez entuzjazmu, mocno mu się przyglądając a szczególną uwagę zwracając na flagę. Może nie była bardzo obeznana, ale Will na pewno wiedział czyj to statek. Kto to? Znasz flagę? Mam nadzieję, że się nie wygadasz i nie uciekniesz bez wykupu, można rzec, że jesteś moim więźniem, mam nadzieję, że masz więcej honoru niż twój przyjaciel... Niech go diabli! krzyknęła i znowu przypomniał mu się drugi więzień uciekający z nimi... Nie wiem czy nie wolałabym nie spotkać tego statku, ale czas pokaże, nie wygląda mi on znajomo... rzekła wciskając sztylet w swój but, aby na wszelki wypadek sie zabezpieczyć...
_________________ BG | Selainwila Kaalt von Goterbag | Karta Postaci
 |
|
| Sob Gru 08, 2007 18:44 |
|
 |
Khaer Eqertipus
Administrator

Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 46
|
|
|
|
-Hmm...- Pomagam załodze przy pracy aż dopłyniemy do tych rozbitków , a może uciekinierów , aczkolwiek do tych ludzi na tej tratwie z trzech badyli
_________________ Khaer Eqertipus | BG | Karta Postaci
________________
 |
|
| Nie Gru 09, 2007 08:33 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Sela:
Zdaje sie... że to anglicy! - Krzyknął Will, Karine także krzykneła z radości - Juhu! Jesteśmy Uratowani! - I rzuciła sie na Peti ściskając ją, która z kolei - No, fajnie... Ale i tak byśmy sobie poradzili... - nie wydawała sie być tak zadowolona. Will, złapał żółwia którego Karine przez przypadek upusciła, i wpadł do wody. Statek był coraz bliżej, i nieuniknione jest to że lada moment was dogoni
Khaer:
Chwyciłeś za liny pomogłeś załodze zwinąć żagle. Powoli podpływaliście do rozbitków - Wciągnijcie ich! - Rozkazała pani kapitan, która odeszła od steru, i zbliżyła sie do burty, obok ciebie - Zaraz zobaczymy co to za typki... Przyda sie kilku nowych do załogi, po ostatniej burzy...
Sela & Khaer:
Statek zrównał sie z, tratwą. Sela oraz jej załoga chwyciła sie lin które zostały im podane, i po chwili wszyscy znaleźli sie na jednym statku, pozostawiając pustą tratwę na morzu. Wokół nowo-przybyłych utworzyło sie kółko zainteresowanych - Przepuście mnie patałachy! - Przepchnęła i wywróciła kilku marynarzy... Kapitan, pani kapitan. Założyła na głowę swój kapelusz, spod którego teraz wystawały jej krótkie blond włosy. Oczy miała zielone, zdawało by sie że podpalone w środku, jednak twarz pogodną. Była dobrze zbudowana, nie chuda, ale i grubą błędem było by jej nazwanie, po prostu była w sam raz. Kobieta jak kobieta - Ha ha! - A ta, miłą i sympatyczną zdaje sie być, przynajmniej jak narazie - Kogo my tu mamy? Zgubiliście sie na morzu biedacy? - Przysuwa sie do was, i mruży oczy - Chwila chwila... Jesteście kobietami? - Jak by dopiero teraz to zauważyła. Karine ukłoniła sie grzecznie - Dzień dobry - Peti zaś stała z założonymi rękoma, krótko rozglądała sie po zapatrzonych w nie typkach. Błyskawicznie chwyciła za szablę do połowy ją wyciągając, wydając charakterystyczny przy tym oddźwięk szabli, oraz wypowiadając - Nie da sie ukryć... - A Will głaszcząc żółwia... Nie powiedział nic, chyba zdawał sie być wystraszony
|
|
| Wto Gru 11, 2007 18:11 |
|
 |
Selainwila
Księżniczka Amazoni

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 254 Skąd: mam wiedzieć? |
|
|
|
A coś Ty myślała? Mężczyźni są tylko potrzebni do podtrzymania gatunku... mruknęła pod nosem swoim zwyczajem i rozejrzała sie po otaczających ich ludziach próbując dostrzec wyposarzenie statku, a raczej jedzenie i świeżą wodę. Spojrzała ostro na Willa trzymającego żółwia i na jego twarz. "W nocy przeszukamy ten stateczek, miejmy nadzieję, że znajdę tu cos interesującego..." pomyślała, ale raczej do siebie niżby Tuk miał usłyszeć. Czy będziecie tacy mili i podwieziecie nas na stały ląd? Poza tym jestem głodna... powiedziała już głośniej dalej błądząc wzrokiem za jakimiś beczkami i skrzynkami "Anglicy..." znowu spróbowała sobie przypomnieć kim są, chyba gdzies już to słyszała A jeszcze jedno, to są moje wo.. przyjaciółki, a to... rzekła spoglądając na Willa Mój przyjaciel skrzywiła usta, ale próbowała nie dać tego po sobie poznać pochylając głowę Myślę, że pod pokładem będzie cie... bardzo wygodnie, jesli oczywiście Pani pozwoli... uśmiechnęła się na samą myśl co może sie tam znajdować, przecież nie było co porywać się na kajutę kapitan...ki. "A może Ty coś powiedz mi o tych...anglikach? Znają się na magii?" teraz pytanie wyraznie bylo skierowane do Tuka, nie chciała bez powodu narażać się nie niebezpieczeństwo...
_________________ BG | Selainwila Kaalt von Goterbag | Karta Postaci
 |
|
| Wto Gru 11, 2007 19:58 |
|
 |
Khaer Eqertipus
Administrator

Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 46
|
|
|
|
-Trochę dziwna grupka . Cóż , kiedy dopłyniemy do Jahama Albion ? Misja kościoła nie może zwlekać - mówię do Pani Kapitan , po czym czekam aż sytuacja potoczy się dalej
_________________ Khaer Eqertipus | BG | Karta Postaci
________________
 |
|
| Sro Gru 12, 2007 17:03 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Sela & Khaer:
Ha ha! Ciekawe podejście, nie powiem, jednak w tych czasach faceci czasem rzeczywiście sobie pozwalają na zbyt wiele... Hmm - Rozejrzała sie po załodze - Na co sie tak gapicie!? Nie słyszeliście gości? Przygotujcie im strawy i posłania! Ale już, biegiem patałachy! - Peti z zadowoleniem schowała szablę, i oglądała jak marynarze zabierają sie do pracy. Pani kapitan odwróciła sie do człowieka, który spytał sie o wyspę Jahama - Ekhm, co? Jahama? Khaer, zwariowałeś? Wiesz co by zrobili z naszym statkiem gdyby zobaczyli naszą flagę? Twoje zachcianki samobójstwa zostawmy na potem, póki co zajmijmy sie naszymi gośćmi... Nie zmieniać kursu, na pełne morze! A, i Khaer, powiedz załodze aby przygotowała jakiś obiad, nasi goście zdają sie być głodni, a ja spragniona rozmów - Podczas gdy pani kapitan mówiła, w głowie Seli odezwał sie głos "Czy znają sie na magi? Ci kretyni? Ależ skąd, ale za to lubią palić na stosie takich co potrafią... Hi hi! A zdaje sie że na tym statku jest jeden zwolennik takich zabaw... Ekhm, tak, póki co lepiej sie nie chwal czym potrafisz... A przeszukiwać statek, też bym nie radził, aale, rób co chcesz" Pani kapitan po udzieleniu odpowiedzi swemu oficerowi, ponownie zwróciła sie do kobiet - Właśnie... To jest Khaer, mój oficer i inkizator? Czy inkwizytor bodajże... Ja jestem kapitanem tego statku, Barbara, bardzo mi miło - Podała dłoń - Czy można sie dowiedzieć drogie panie skąd przybywacie i jak sie rozbiliście? I gdzie można znaleść tak gustowne ubrania? Doprawdy ci współcześni projektanci nie mają za grosz fantazji w swych kreacjach - Will wytrzeszczył oczy zdumiony
|
|
| Sro Gru 12, 2007 20:59 |
|
 |
Khaer Eqertipus
Administrator

Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 46
|
|
|
|
"Po co się zabrałem na ten Statek " Pomyślałem - Egzorcysta - Inkwizytor - Poprawiłem Panią Kapitan - Mam polecenie od Papierza , a z resztą dam sobie z tym spokój , tym razem to może poczekać - mówię po czym ide do kucharzy aby przygotowali jedzenie , następnie schodzę pod pokład po Biblię , Wracam siadam gdzieś i ją czytam
_________________ Khaer Eqertipus | BG | Karta Postaci
________________
 |
|
| Sro Gru 12, 2007 22:15 |
|
 |
Selainwila
Księżniczka Amazoni

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 254 Skąd: mam wiedzieć? |
|
|
|
Spojrzała na dłoń pani kapitan, zawahała się, chwyciła jednak dłoń kobiety i i sztywno nią potrząsnęła Miło mi, Sela, Sela, Sela...tak Sela... rzekła trochę z obawą jakby nie pamiętała własnego imienia i patrzyła na Khaera, kiedy zniknął jej z oczu w poszukiwaniu jej obiadu otrząsnęła się i powiedziała Te ubrania? zdziwiła się lekko lecz kontynuowała Dawno ich nie prali, znaczy nie było jak i kiedy... A te ubrania, wystarczy pójść do Teli, ona jest mistrzem... zatrzymała się, powodziła oczami w prawo i lewo Zaatakował nas statek... Znaczy głupio wyszło i mnie schwytali spojrzała ostro na Willa Potem zdołaliśmy uciec z innym, jakimś oficerem, który z wdzięczności ukradł nam łódź na postoju i musieliśmy płynąć tym czymś... Ale dzięki tobie jesteśmy znowu na pokładzie uśmiechnęła się widząc deski statku na których stała Pozatym gdybym znalazła mój statek... opuściła głowę, ale nie zamierzała być smutna i tracić nadzieji Tam jest duzo ubrań gdyby pani chciała, mogłabym pani dać... rzekła i zaczęła wiercić nogą w pokładzie
_________________ BG | Selainwila Kaalt von Goterbag | Karta Postaci
 |
|
| Czw Gru 13, 2007 16:01 |
|
 |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
|
|
Khaer:
Wszedłeś do kuchni, a kucharze spojrzeli na ciebie. Po wydaniu polecenia wszyscy jednocześnie krzyknęli - Rozkaz! - I wbili swe tasaki w blaty, tnąc ryby. Niedługo szukałeś swojej książki, gdyż jeszcze niedawno ją czytałeś. Chwyciłeś ją w swoje ręce, znalazłeś wygodne miejsce na hamaku, i już pełen entuzjazmu miałeś zamiar otworzyć książkę, gdy nagle coś cie wystraszyło, krzyk który usłyszałeś
Khaer & Sela:
Khaer! A ty znowu czytasz? Nie izoluj sie tak od ludzi! Chodźże poznać sie z naszymi gośćmi! - Krzyknęła zadowolona pani kapitan, gdy schodziła pod pokład. Cofnęła sie, i przywołała Sele oraz jej towarzyszy gestem ręki - Wybaczcie za niego, on tylko ciągle o jakiś demonach i wiedźmach... Dalej, chodźcie! Zapraszam do stołu, tam porozmawiamy o waszym statku i tych waszych wspaniałych kreacjach! - Po czym zniknęła pod pokładem - No wstawaj! - Przeszła, a raczej przebiegła w podskokach obok Khaera, popychając śmiało hamak, i zadowolona stanęła obok drzwi do jadalni oczekując na gości. Khaera troche to zirytowało, że sie teraz chwieje a pani kapitan nie daje mu spokojnie przeczytać lektury
|
|
| Nie Gru 16, 2007 20:46 |
|
 |
Selainwila
Księżniczka Amazoni

Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 254 Skąd: mam wiedzieć? |
|
|
|
No to chodźmy... rzekła biorąc wdech i ruszając naprzód, za panią kapitan, wszystko bacznie obserwowała wtykając swoje morde oczęta gdzie tylko się da. Chciała wszystko zapamiętać, każdy przedmiot, jego położenie, nawet sęki w deskach pokładu. Jednak najbardziej interesowały ją podejrzane rzeczy, tajemnicze i godne jej zachodu Piękny statek... zachwyciła się, nawet jeśli taki miał nie być, poczuła, że trzymając się blisko pani kapitan daleko zajdzie Nigdy nie próbowałam waszej kuchni, jest zapewne tak apetyczna jak opowiadają... uśmiechnęła się miło i pociągnęła nosem chcąc poczuć zapach przygotowywanych potraw. Kiedy była już w jadalni ponownie się rozejrzała poszukując tajemniczych przedmiotów, które chyba stały się jej fascynacją. Właściwie dokąd płyniecie? Może ma Pani jakąś mapę? rzekła nie wychodząc z podziwu dla statku
_________________ BG | Selainwila Kaalt von Goterbag | Karta Postaci
 |
|
| Nie Gru 16, 2007 21:24 |
|
 |
Reklama
|
|
| Nie Gru 16, 2007 21:24 |
|
 |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|