| Autor |
Wiadomość |
Kamfusuzu
Administrator

Dołączył: 30 Cze 2007 Posty: 555
|
|
Bezkesne wody |
|
Olbrzymia niezbadana przestrzeń wód, rozciągajaca sie we wszystkich kierunkach świata... Gdzie nie spojrzeć - woda
|
|
| Sob Cze 30, 2007 14:04 |
|
 |
Reklama
|
|
| Sob Cze 30, 2007 14:04 |
|
 |
Kreeth
Administrator
Dołączył: 06 Lip 2007 Posty: 156 Skąd: Akahalis, Otchłań |
|
|
|
Galeon płynął sobie spokojnie.
- Ścigają nas? - zapytał Jacques swojej załogi. - Wypatrujcie jakiegoś lądu. Gdzieś musi być jakaś wyspa.
|
|
| Pią Lip 06, 2007 10:10 |
|
 |
Jack Sparrow
Gość
|
|
|
Nagle woda dziwnie zabulgotała .... Można było się obawiać jedyne legendy o okręcie Latającym Holendrze Lecz nic z niej nie wypłynęło . Nigdzie nie bło widać żywej duszy , statku czy wyspy , nawet może było ciche nic nie szumiało statek stal w miejscy nie było wiatru , załoga czuła się jak w jakimś przeklętym miejscu ... Nagle 2 niszczyciele jakby zapadły się pod wodę
|
|
| Pią Lip 06, 2007 10:13 |
|
 |
Kreeth
Administrator
Dołączył: 06 Lip 2007 Posty: 156 Skąd: Akahalis, Otchłań |
|
|
|
- Interesujące. - mruknął Jacques. - Dobra, nie zmieniać kursu i wypatrywać stałego lądu! Cokolwiek to było, to nas nie obchodzi, jasne? Obserwujcie tylko wszystko dookoła!
|
|
| Pią Lip 06, 2007 10:21 |
|
 |
Jack Sparrow
Gość
|
|
|
Nagle z wody wynurzył się wielki okręt Pełen rybiastych z Devy Jonesem na czele
- Ognia krzyknął -i galeon oberwał mocno - Gińcie psy - krzyknął po chwili
|
|
| Pią Lip 06, 2007 10:38 |
|
 |
Kreeth
Administrator
Dołączył: 06 Lip 2007 Posty: 156 Skąd: Akahalis, Otchłań |
|
|
|
- Ale mam dzisiaj szczęście. - mruknął Jacques. - Ognia ze wszystkich dział! Starajcie się unikać obrażnień! Mamy wyjśćcało z tej bitwy, jasne?!
"Dlaczego wszyscy chcą mnie dzisiaj zabić?", myślał francuz.
|
|
| Pią Lip 06, 2007 11:01 |
|
 |
Jack Sparrow
Gość
|
|
|
Okręt Latający Holender Został lekko draśnięty , nagle zaczął wiać ogromny wiatr i Galeon zaczął szybko płynąć a Devy Jonesy wyglądał na wściekłego , Galeon dopływ do Bezludnej wyspy
|
|
| Pią Lip 06, 2007 14:11 |
|
 |
Raistlin
Administrator

Dołączył: 05 Lip 2007 Posty: 79
|
|
|
|
Mój statek spokojnie sunie po powierzchni wody. Chce się nacieszyć moimi świeżo nabytymi listami kaperskimi i szukam jakiegoś francuskiego statku handlowego.
Ostatnio zmieniony przez Raistlin dnia Pią Lip 13, 2007 23:02, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Pią Lip 06, 2007 16:21 |
|
 |
Jack Sparrow
Gość
|
|
|
Rejs przebiega spokojnie . Nagle na Choryzncie pojawia sie mały Francuzki lugier , mały i słaby
|
|
| Pią Lip 06, 2007 16:25 |
|
 |
Raistlin
Administrator

Dołączył: 05 Lip 2007 Posty: 79
|
|
|
|
-Dawać chłopcy-wskazuję na okręt- macie go dokonić bo nie będzie dziś rumu!!
_________________ BG | Raistlin Mc'Coy | Karta Postaci
_________________
othicland |
|
| Pią Lip 06, 2007 16:28 |
|
 |
Jack Sparrow
Gość
|
|
|
Raistlin zobaczył po chwili angielskiego niszczyciela który jedną salwą zatopił lugier...
|
|
| Pią Lip 06, 2007 16:35 |
|
 |
Raistlin
Administrator

Dołączył: 05 Lip 2007 Posty: 79
|
|
|
|
"Jacy ci Anglicy nie mili"-pomyślałem
-Dobra chłopcy zawracamy bo nic tu po nas. Obrać kurs na Fort Cru's!! A rumu dziś nie ma- dodałem
Ostatnio zmieniony przez Raistlin dnia Pią Lip 13, 2007 23:02, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Pią Lip 06, 2007 16:40 |
|
 |
Jack Sparrow
Gość
|
|
|
-Tak jest Kapitanie - krzyknęli Marynarze ale wiatr przestał wić i Barkentyna stanęła w miejscu
|
|
| Pią Lip 06, 2007 16:49 |
|
 |
Raistlin
Administrator

Dołączył: 05 Lip 2007 Posty: 79
|
|
|
|
-A niech to dunder świśne- pogrążam się w myśleniu. Po chwili odpowiadam- dobra poczekamy sobie chwile. Za chwilę wróce- Wchodzę do swojej kabiny.
_________________ BG | Raistlin Mc'Coy | Karta Postaci
_________________
othicland |
|
| Pią Lip 06, 2007 16:55 |
|
 |
Jack Sparrow
Gość
|
|
|
Raistlin wszedł do swojej kajuty i wszystko było na swoim miejscu , mapa , kompas , pióro kufer
|
|
| Pią Lip 06, 2007 16:58 |
|
 |
Reklama
|
|
| Pią Lip 06, 2007 16:58 |
|
 |
|